Mike
Białe strumyki
Mimo że produkt ten ma w nazwie określenia „kontrolujący wydzielanie sebum”, „suchy w dotyku” i „żelowo-kremowy”, to po prostu dość standardowy krem przeciwsłoneczny. Pozostawia delikatny biały nalot, choć nie tak wyraźny jak w przypadku filtrów cynkowych, a po nałożeniu sprawia wrażenie gdzieś pomiędzy lepkim a tłustym – w każdym razie czujesz się, jakbyś był pokryty gęstym balsamem, który nigdy w pełni się nie wchłania. Jeśli jednak po nałożeniu nawet lekko się spocisz – nawet po ponad 20 minutach, które pozwoliły mu wyschnąć – niemal natychmiast po ramionach i nogach spływają białe strużki.